Tak mówią Wenezuelczycy

Dawno nie dopisałem żadnego nowego rozdziału do mojego blogowego słownika latynoamerykanizmów, czyli spisu tych wszystkich, charakterystycznych dla tego kontynentu i niekoniecznie zrozumiałych dla osób władających hiszpańskim, słów i wyrażen.

Czas nadrobić zaległości. Dzisiaj będą wenezuelizmy, czyli zwroty z ojczyzny komendanta Cháveza. Część z nich używana jest także w sąsiedniej Kolumbii. I może też w innych zakątkach kontynentu. Choć niewykluczone, że tam mają troche inne znaczenia… Jeśli je znacie, podzielcie się proszę…

Zasada jest prosta. Najpierw podaję słowo/wyrażenie wenezuelskie, później – jeśli to możliwe – to samo w czystym castellano, a na koniec po polsku. Gotowi na lingwistyczną przygodę? To zapinamy pasy i ruszamy:

  • apartacoapartamento – mieszkanie
  • arrechobravo – wkurzony
  • barrancofiesta excesiva – suto podlewana alkoholem impreza
  • bonchefiesta – impreza
  • bochincherelajo sin orden y ruidoso – hałas, sytuacja w której każdy robi to co chce, typowe bochinche to np. dzieci w szkole podstawowej zostawione w klasie bez nauczyciela
  • bobolongotonto – głupawy
  • bululúmultitud – wielość
  • cachaperalesbiana – lesbijka
  • cagantemuy bueno – wyśmienity
  • catanarevehiculo en estado lamentable – jeżdżący grat
  • catirerubio – blondyn (a także czasem w znaczeniu: białoskóry cudzoziemiec)
  • Caliche – pogardliwe określenie Kolumbijczyka
  • cobamentira – kłamstwo
  • chéverebien, bueno – dobrze, fajnie
  • como un peorápido – szybko
  • culebraproblema, malentendido – nieporozumienie (często kończczące się bójką)
  • cuaima – kobieta bezwzględna, często preferująca życie zawodowe od rodziny
  • cucaorgano reproductor feminino – kobiecy narząd płciowy
  • cuchara – organo reproductor feminino – kobiecy narząd płciowy
  • cuajomujer fea – brzydula, „pasztet”
  • culillomiedo – strach
  • cojonera – ból w jądrach spowodowany zbyt długą wstrzemięźliwością seksualną
  • coletopaño – szmata (także o kobiecie)
  • chichón de pisobajito, enano – kurdupel
  • chimbomalo – zły, także złej jakości
  • chinchorrohamaca – hamak
  • chivohombre de prestigio – ktoś ważny i z koneksjami. Osobistość
  • chopo – broń palna domowej roboty
  • chambaocupación renumerada – płatne zajęcie
  • chupa-medias – dosłownie „ssący skarpetki”, czyli lizus, bądź ktoś kto nie ma własnego zdania, własnej osobowości (także używa się wyrażenia jala-bola)
  • caraotasfrijoles – fasola
  • encucao – pochodzi od cuca (patrz wyżej) – facet owinięty wokół palca przez kobietę z którą utrzymuje kontakty seksualne, manipulujowany przez nią
  • engüayabaoenamorado – zakochany
  • empatenovio, novia – partner, ktoś z kim się „chodzi”
  • enratonaocon resaca – zkacowany
  • enhierraoalguien con arma de fuego – ktoś noszący broń palną (hierro)
  • filohambre – głód
  • firi-firimuy delgado – chudzielec
  • gafotonto – głupawy, niezaradny
  • güarapo – sok z trzciny cukrowej z sokiem z limonek (popularny lokalny napój)
  • güarapita – lokalny mocny słodki alkohol domowej roboty, najczęściej o smaku owocowym, bądź kakaowym
  • güayoyo – słaba, rozwodniona kawa
  • güachimanvigilante – ochroniarz, cieć
  • güisonegocio turbio – lewy interes
  • güaya – gruby złoty łańcuch, najczęsciej na gangsterskim karczychu
  • gocho – wenezuelski góral, ktoś kto pochodzi z andyjskiego regionu
  • gochilandia – Andy, region zamieszkany przez gochos
  • guacamayapapagayo – papuga
  • hediondomalolorante – śmierdziuch
  • indiopersona inculta – głupiec (wyrażenie o mocnym zabarwieniu rasistowskim)
  • jamónbeso con lengua – pocałunek „ze wsysem”
  • jíbarocomerciante de drogas – dealer narkotykowy (ale taki dzielnicowy, żadna gruba narkotykowa szycha)
  • jodabroma – dowcip
  • kiluogordo – grubas
  • lata – tak jak powyższy jamón, ale jeszcze dłużej i namiętniej… z głębszym wsysem
  • ladillapersona fastidiosa – upierdliwiec
  • lepe – uderzenie „z liścia” w głowę
  • malandro – słowo zapożyczone z portugalskiego: rzezimieszek, łobuz, drobny przestępca, często nadużywający narkotyków bądź/i alkoholu
  • machete – maczeta, ale także męski organ seksualny
  • macundalescosas – rzeczy
  • manguanguaalgo facil – coś łatwego, nieskomplikowanego, ewidentnego
  • muchuquerelación sexual furtiva y casual – przygodny stosunek seksulany
  • Maracucho – ktoś pochodzący ze stanu Zulia
  • mochoamputado – ktoś bez jakiegoś członka, amputowany
  • Mosca!ojo! – uwaga!
  • niple – ładunek wybuchowy domowej roboty
  • ñángaraizquierdista – lewak (ktos o mocno lewicowych poglądach)
  • ñerotorpe – niezdara
  • patillasandía – arbuz
  • palalancafavor, ayuda – pomoc, także ktoś przez kogoś polecony
  • pela-bolasin dinero – biedak, spłukany
  • perolitalata de cerveza – puszka piwa
  • panaamigo – kumpel, przyjaciel
  • pasapaloaperitivo – aperitif, przekąska
  • palotrago – napój alkoholowy
  • pisoszapatos – buty
  • pinga – męski narząd płciowy, ale tylko gdy jest w stanie absolutnego spoczynku
  • pepazobala, plomo – kula (z broni palnej)
  • parcha, parchitapassiflora, maracuya – marakuja, męczennica jadalna, ale także gej
  • petipuásguisantes – zielony groszek
  • resuelveamante ocasional – znajomy, z którym od czasu do czasu chodzi się do łóżka
  • rancho, ranchito – domki w slumsach (zwanych w Wenezueli: barrios)
  • rascadoborracho – pijany
  • rompe colchón – dosłownie „rwący materac”: zupa – często spożywana na zimno – z owoców morza, mająca famę afrodyzjaku. Także świetna na kaca – dlatego często nazywa się ją również levanta-muerto, czyli „podnosząca zmarłych”.
  • sapodelator, soplón – papla, ktoś kto nie umie zachować tajemnicy, donosiciel
  • segundo-frenteamante – kochanek
  • sifrino – ktoś bogaty z tzw. wyższych klas społecznych, często odnoszący się pogardliwie do osób mniej zamożnych
  • singarhacer el amor – kochać się (akt seksualny)
  • testacabeza – głowa

No i tyle. To wszystko co udało mi się do tej pory w tym kraju wyłapać, wynotować. Jak teraz na to patrzę, to stosunkowo dużo w tym seksu i przemocy, ale w sumie odpowiada to rzeczywistości – w Wenezueli seks i przemoc są dość powszechne.

Jeśli ktoś z Was ma jakieś uwagi, pytania, uzupełnienia to serdecznie zapraszam…

 

, ,

12 Responses to Tak mówią Wenezuelczycy

  1. Rudziel 4 grudnia 2008 at 09:20 #

    Fantastyczny słowniczek, przyda mi się do lepszego zrozumienia wenezuelskich filmów 😉 Zauważyłem natomiast na Twojej liście dwa słówka, które są używane też w innych krajach regionu: hediondo (jak w panamskiej piosence o uroczym tytule ” Boca hedionda”) oraz chevere, którego używa się też często w Kolumbii i w Peru. Mój kolega jadąc combi w Limie widział napis „Aqui todo es chevere: el chofer, el carro y la musica” 🙂

    • Tomek Surdel 4 grudnia 2008 at 14:35 #

      wbrew pozorom wenezuelskie chevere nie ma dokladnie tego samego znaczenia, co w Peru czy Kolumbii. Dobrze te subtelne roznice tlumaczy RAE.

      I skoro już mowimy juz o etymologii, to akurat to slowo pochodzi podobno z… yoruba.

  2. Gość 4 grudnia 2008 at 14:00 #

    Pare ciekawostek

    guachiman pochodzi od angielskiego slowa watchman, i powstal w latach kiedy ropa w wzli byla wydobywana przez rozne miedzynarodowe firmy.
    pana powstalo w tym samym czasie i pochodzi od angielskiego partner 🙂

    a jezeli chodzi o pyszne zyjatka morskie w occie, to mowia tez na to rompe-colchon, tumba-carpa, falsea-muneca 🙂 (falsear to zkrecic, muneca nadgarstek, lol)

    • Tomek Surdel 4 grudnia 2008 at 14:26 #

      tumba-carpa? Jestes pewien? Bo ja slyszalem wrecz odwrotnie: levanta-carpa, bo niby po zjedzeniu masz taka erekcje, ze z koldry namiot sie robi… 🙂

      Zas co do pana ta sa spory. Niektorzy rzeczywiscie twierdza, ze to z angielskiego, inni ze z jednego z lokalnych indianskich jezykow. W kazdym badz razie „pana” w znaczeniu „kumpel” istnieje tez w Ekwadorze, Puerto Rico i w niektorych regionach Peru.

      Slowo „pana” uzywane jest tez w Chile, ale tam oznacza awarie.

      • Gość 4 grudnia 2008 at 20:37 #

        tak, jestem pewien. Pamietam zawsze na wyspach w parque morrocoy, chodzili tacy goscie i wrzeszczeli „rompecolchon, tumbacarpa, falseamuneca!!!” i sprzedawali na plazy. A tumba-carpa dlatego ze jak wejdziesz do namiotu z dziewczyna to pewnie go rozwalicie :-), tam na wysepkach – (cayos) (nie jestem pewien poprawnej pisowni, callos to chyba odciski jezeli dobrze pamietam, ale w wenezueli y i ll brzmia tak samo) – duzo ludzi zostawalo na noc w namiotach. To jeszcze bylo za czasow Caldery i dzikiego neoliberalizmu i nie bylo tak niebezpiecznie jak teraz w morzu szczesliwosi socjalistycznej „mi comandante” Chaveza.. sorry za zmiane tematu, ale wlasnie jestem po przeczytaniu gazety (El Universal) i nie moglem sie powstrzymac 🙂

  3. macracantorhynchus 5 grudnia 2008 at 13:30 #

    Cojonera zdecydowanie wygrywa 🙂
    Pinga uzyl chyba Cejrowski w ktorejs ksiazce, opisujac tykwy nakladane na meskie narzady – tylko teraz nie pamietam, czy uzyl „pinga” do nazwania tej tykwy czy narzadu.

    • Tomek Surdel 8 grudnia 2008 at 04:53 #

      Z pinga trzeba uwazac. Bo meskiego czlonka oznacza ona takze na Kubie, w Ekwadorze i w Peru. Ale juz np. w Kostaryce oznacza mala ilosc. I tam „dame una pinga de azucar” nie oznaczac bedzie wcale „daj mi cukrowego fiuta”, ale po prostu „daj mi troche cukru”.
      Z kolei w Brazylii pinga (choc nie wiem czy tak sie dokladnie pisze, moze andsol to potwierdzi) to alkohol, popularne okreslenie cachaçy, czyli lokalnej wodki z trzciny cukrowej.

  4. Magda z BsAs 7 grudnia 2008 at 14:36 #

    co do slowa „pana” siedzacy tu wlasnie przy sasiednim biurku na montazu moj pana z wenezueli mi mowi zza komputera,ze to slowo sie wzielo od „panaderia” (piekarnia) i „pan” -chleb. konkretnie od zwyczaju dzielenia sie, lamania chlebem z przyjacielem. z kims bliskim, z dobrym przyjacielem

    ja nie wiem jak jest naprawde z tym slowem, tylko powtarzam, co mi mowi G.

    ale generalnie mowi,ze slownik rewelacyjny 🙂

    abrazos

  5. andsol-br 8 grudnia 2008 at 13:13 #

    Już jestem. Tak, tu możesz mówić pinga bez obawy o fiutowe skojarzenia, ale za to uważnie z Peru, bo piru to wiadomo co. WIęc w zasadzie pinga, cachaça, aguardente to synonimy, ale ten ostatni termin ma najwięcej godności choć tyle samo procent. To oczywiście água ardente czyli ognista woda. Nie ma zgody wśród specjalistów na temat pochodzenia słowa cachaça, tyle, że początkowo to był mus na wytłoku z trzciny cukrowej. A pingar to skraplać, kapać, więc odwołanie do procesu destylowania. Ciekawe, że taki „nieegzekutywny” autobus międzymiastowy, zatrzymujący się gdzie tylko potrafi, nazywają pinga-pinga. Chroń się przed nim!

    • Tomek Surdel 29 kwietnia 2009 at 20:33 #

      W sumie to ciekawe, to co napisales o „godnosci” alkoholu. Bo w sasiedniej Wenezuelu „aguardiente” stosuje sie wobec najpodlejszych i najtanszych trunkow, takich co je pija glownie chlory spod monopolowego…

  6. andsol-br 8 grudnia 2008 at 13:14 #

    Jeszcze: a „mała ilość” to u nas pingo.

  7. jacol 4 marca 2010 at 10:41 #

    świetne słówka, naprawdę:) żona mojego brata akurat jest z Wenezueli, dlatego też odwiedziłem ten kraj, pochodzi z miejscowości San Cristobal, w górach blisko granicy z Kolumbią. A odnośnie tematu, to dodam od siebie, że na ludzi z gór, nieco negatywnie mówi się w Wenezueli „gocho/a” (odpowiednik ogólnie „los andinos”). Na ludzi z okolic jeziora Maracaibo mówi się „gasolina gente” (pod dnem jeziora jest niemal sama ropa).
    Ogólnym wyrażeniem czasowym jest „ahorita mas tarde”, oznaczającym, że coś może zostać zrobione teraz, za godzinę, lub za trzy dni:)
    Ogólnie bardzo sympatyczny kraj i ludzie, dystans mają do wszystkiego:)
    Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.