Federico, to brzmi polsko?

Łamiemy zasady języka hiszpańskiego tłumacząc imię Fryderyka Chopina na hiszpański, po to… aby podkreślić jego polskość!

Tak w największym skrócie można streścić działania części polskich placówek dyplomatycznych w ramach tegorocznych obchodów Roku Chopina.

Brzmi absurdalnie?

Niemniej tak właśnie wytłumaczyła mi to attachée kulturalno-prasowa naszej ambasady w Caracas!

Ale od początku – w wenezuelskiej stolicy powstaje obecnie potężny mural poświęcony naszemu wielkiemu kompozytorowi. Maluje go, na zlecenie naszej placówki, mająca spore doświadczenie w tego typu przedsięwzięciach Agencja Zooteka z Krakowa. A dokładniej, współpracujący z nią czołowi polscy grafficiarze: Konrad Mehes Kowal i Piotr Tuse Jaworski, którym pomagają też lokalni, wenezuelscy artyści.

Codziennie przyglądam się ich pracy i – mówię szczerze – nie mogę wyjść z podziwu. Harówka jest to dość ciężka – w upale, spalinach i oparach farby, wspinając się po nie zawsze stabilnych rusztowaniach. Mural składa się z centralnego portretu Fryderyka Chopina i toważyszących mu po bokach ważnych osobistościach Polski i Wenezueli. A także charakterystycznych dla obu państw elementów fauny, flory i architektury. Całość zwięczona jest napisem w języku hiszpańskim: „Fryderyk Chopin – muzyka łączy kultury„.

Pierwsza, na pewno błędna wersja – Frederico Chopin

No właśnie… Tylko jak to powinno być po hiszpańsku? Na zatwierdzonym przez nasz MSZ i Ministerstwo Kultury projekcie było „Federico Chopin – música conecta las culturas”. Jednak nasi artyści, z których żaden nie mówi po hiszpańsku, pomylili się na początku przepisując imię kompozytora i na wstępnym szkicu na ścianie pojawił się Frederico.

Błąd w porę wychwycili, na szczęście, okoliczni mieszkańcy, którzy bardzo kibicują powstawaniu muralu – kilka osób od razu zwróciło uwagę, że tak być nie może, gdyż po hiszpańsku Chopin ma na imię… Frédéric. Właśnie tak – z francuska.

Wenezuelczycy pomagający Zootece to natychmiast to sprawdzili w hiszpańskiej wikipedii i Espasie, najważniejszej hiszpańskiej encyklopedii. Obie znają Chopina tylko z francuskobrzmiącym imieniem. Tak też więc na muralu zostało imię poprawione.

Fryderyk Chopin

Tutaj imię Chopina już poprawione. Ale nie w gust naszych dyplomatów.

Zmiana bardzo się jednak nie spodobała zleceniodawcy, czyli naszej ambasadzie. „Chopin był Polakiem, nie Francuzem, więc powinno być… Federico” usłyszeli atyści.

Gdy dowiedziałem się od nich o całej sprawie odezwała się we mnie wrodzona ciekawość i dociekliwość  – postanowiłem sprawdzić jak naprawdę pisze się się w hiszpańskim imię naszego wielkiego kompozytora. Czy jest możliwe, że Epsasa się myli? A może w języku hiszpańskim panuje pełna dowolność dobierania imion?

Na początek napisałem do moich znajomych hiszpańskojęzycznych dziennikarzy. Wszyscy zgodnie odpowiedzieli, że Chopin to jednak Frédéric. Nikt jednak nie potrafił odpowiedzieć dlaczego. Drążyłem więc dalej…

Z odsieczą na szczęście przyszło Fundéu – to działająca przy Królewskiej Akademii Języka Hiszpańskiego fundacja, która pomaga rozwiązywać językowe zagwostki. Bardzo często z jej pomocy korzystają m.in. hiszpańskojęzyczne media. Za pośrednictwem przyjaciół z agencji EFE poprosiłem ekspertów fundacji o dokładne wytłumaczenie tego, czy istnieją zasady dotyczące pisania imion obcokrajowców, czy też może panuje w tej dziedzinie dowolność. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że odpowiedź będzie aż tak jednoznaczna (tłumaczenie wykładni moje):

„Zasada jest prosta – w języku hiszpańskim nie tłumaczymy obcych imion, które w oryginale pisane są alfabetem łacińskim. Wyjątkiem są imiona członków rodów królewskich, imiona papieży, oraz osób które żyły w strarożytności. W przypadku Chopina, w języku hiszpańskim przyjęła się pisownia jego imienia po francusku, Frédéric, gdyż on sam często go używał. Jednak napisanie go po polsku – Fryderyk, także jest jak najbardziej dopuszczalne. Natomiast użycie imienia Federico powinno być uznane za błąd, gdyż jest niezgodne z zasadą nietłumaczenia imion.”

Jasne, prawda?

Oczywiście nie omieszkałem przesłać uzyskanej informacji do naszej attachée kulturalnej w Caracas. Wprawdzie niekoniecznie chciałem się wtrącać do zupełnie mnie nie dotyczącego nieporozumienia, jednak – mimo wszystko – zależało mi na tym aby „polski mural” w Caracas był bez błędu. Poza tym, liczyłem, że złagodzę trochę presję na artystów, którym zarzucono, że samowolnie zmienili zatwierdzony w ministerstwach projekt…

Chyba jednak byłem trochę naiwny… Okazuje się, że nasz MSZ, jak prawdziwy Polak, wie wszystko najlepiej. Nawet w hiszpańskim jest lepszy od tych Hiszpanów, którzy poprawnością swego języka zajmują sie zawodowo. Oto co dostałem w odpowiedzi od ambasadzkiego urzędnika odpowiedzialnego w Caracas za kulturę i prasę:

Wsrod wielu form imienia funkcjonujacych w roznych krajach, nasza Ambasada wybrala te, ktora jest naszym zdaniem wlasciwa i odpowiada naszej polityce kulturalnej w kraju akredytacji, zgodnie z ktora promujemy zintegrowany zestaw informacji na temat naszego wielkiego Polaka i podkreslamy polskosc rowniez w imieniu, a zatem zapisujemy polska wersje: Fryderyk w hiszpanskim tlumaczeniu: Federico (patrz: Federico Garcia Lorca, Federico Romero Sarachaga i in.). „Fryderyk”, wg zapisu jaki znajduje sie obecnie na scianie jest wersja francuska tego imienia. Ambasada RP w Caracas promuje natomiast od poczatku jedna, poprawna pisownie: Federico Chopin. Projekty organizowane przez nasza placowke w ramach Roku Chopina starannie to podkreslaja. Podobnie zreszta jak w Madrycie, gdzie zarowno Ambasada Polska jak i Instytut Polski wyznaczaja dla nas kierunek. Stad tez bierze sie zintegrowana kampania innych polskich placowek w krajach hiszpanskojezycznych, jak chocby a Ambasadzie RP w Bogocie, gdzie Ambasadorem jest pan Jacek Perlin – jezykoznawca i iberysta. Zakladam, ze pan Ambasador Hinz, pan Ambasador Perlin i pan Ambasador Schnepf nie moga wszyscy tkwic uparcie w bledzie ortograficznym dotyczacym tak istotnej wizerunkowej kwestii jaka jest poprawna pisownia imienia Fryderyk.

Czyli co? Piszemy źle po hiszpańsku, aby promować polskość?

Przepraszam, ale ja takiego tłumaczenia zdecydowanie nie kupuję.

PS. Gwoździem do tego wszystkiego była zawarta w tym samym mailu prośba, abym… zmienił tytuł opublikowanej na tierralatina.pl relacji o malowaniu muralu. Bowiem zdaniem Pani od kultury „nie oddaje on prawdy”.

Ów tytuł brzmi: Zooteka maluje Chopina. W Caracas.  Tymczasem jej zdaniem: „poprawnym tytulem bylby: „Ambasada maluje mural„”.

Tytułu oczywiście nie zmienię. Bo choć wiele razy jeździłem pod ścianę na której rodzi się Chopin, ani razu nie widziałem ani ambasadora, ani attachée kulturalnej, ani nikogo innego z naszej ambasady z pędzlem, wałkiem, czy sprayem w ręku…  Tymczasem jestem przekonany – z całym szacunkiem dla naszej dyplomacji – że mural maluje się jednak na rusztowaniach, nie za urzędniczym biurkiem. Nawet jeśli jest to biurko w ambasadzie…

, , , ,

3 Responses to Federico, to brzmi polsko?

  1. obserwator 14 listopada 2010 at 22:08 #

    Czami wydaje mi się, że w naszym MSZ pracują osoby z łapanki. I tak jest też i tym razem. Mail, którego dostałeś to jakaś kwintesencja arogancji i głupoty. Jak można pisać:

    Fryderyk w hiszpanskim tlumaczeniu: Federico (patrz: Federico Garcia Lorca, Federico Romero Sarachaga i in.)

    To tak samo jakby tłumaczyć, że np. Saint-Exuperyemu dawać należy na imię Antonii, bo przecież Słonimski tak samo miał na imię. Absurdalna argumentacja!

  2. Marcin Manecki 19 grudnia 2010 at 00:27 #

    „podkreslamy polskosc rowniez w imieniu, a zatem zapisujemy polska wersje: Fryderyk w hiszpanskim tlumaczeniu: Federico” – hahahaha. Chyba sobie to gdzieś zapiszę. Toż to perełka!

    Zastanawiam się gdzie uczą podobnego urzędniczego bełkotu? Przecież gdzieś muszą, człowiek sam z siebie czegoś takiego nie wymyśli. To zakrawa wręcz o parodię! Aż zerknąłem na stronę internetową ambasady aby zerknąć jak nazywa się ten dyplomatyczny orzeł.

Trackbacks/Pingbacks

  1. A jednak Fryderyk! | Sur del Sur - 14 stycznia 2011

    […] rozum do głowy i zrezygnował wcześniej planowanego – i moim zdaniem mocno absurdalnego – podkreślania polskości naszego kompozytora przez łamanie zasad hiszpańskiego. Bo jeszcze kilka miesięcy temu tłumaczono mi, że aby zaznaczyć iż Chopin był przede […]

Dodaj komentarz

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.