Notatka na marginesie

Air France zaskakuje. Geografią…

No nie wiem… Może to ja coś przeoczyłem? Np. jakąś informację o gwałtownym przesunięciu się kontynentalnych płyt? Albo o niespodziewanym przebiegunowaniu się naszej planety?

No bo naprawdę, aż nie chce mi się wierzyć, że tak wielka, globalna wręcz firma jak Air France, zajmująca się transportowaniem ludzi i towarów w niemal wszystkie zakątki naszej planety, ma aż tak poważne kłopoty z geografią…

AirFranceMeksyk

Muszę mieć anichybnie jakiś przestarzały, zdezaktualizowany atlas świata. I przeterminowany globus. Bo jak na nie patrzę, to nie mam wątpliwości w której Ameryce znajduje się Meksyk.

Na tej Południowej państw jest w sumie niewiele. Ekwador, Kolumbia, Wenezuela, Brazylia, Peru, Boliwia, Paragwaj, Urugwaj, Chile i Argentyna. No jeszcze Gujana i Surinam. Raczej trudno się pomylić…

Widać coś na tym świecie się ostatnio radykalnie zmieniło, a ja to, cholera, przegapiłem… Przecież taki Air France na pewno zatrudnia wysokiej klasy specjalistów, ma też z pewnością jakieś wewnętrzne procesy kontroli i raczej nie wypuściłby reklamy z aż takiem błędem. Air France to nie jakiś tam regionalny sprzedawca biletów, to globalny gracz. Musi chyba znać dobrze teren swego działania…

🙂

, , , ,

6 Responses to Air France zaskakuje. Geografią…

  1. tres.pimientos 8 czerwca 2011 at 06:31 #

    Widać Air France porządkuje mapę świata po swojemu. A geograficzne kiksy robi już chyba z rozmysłem. Tutaj wepchnął Meksyk nie do tej Ameryki, do której trzeba… I to było jeszcze względnie „zachowawcze”.

    Za to, jakże wybitnie francuski przewoźnik popisał się ponad rok temu. Ostro pojechał… Wzbogacił wtedy swoje afrykańskie destynacje o… Laos!

    Proszę bardzo, oto dowód tego kuriozum, jaki wciąż zalega w sieci:

    http://www.airfrance.com/PL/pl/local/resainfovol/meilleuresoffres/promo_march2010.htm?

    Napisałem wtedy do nich, aby dali jednak ludziom dolecieć do nigeryjskiej stolicy i poprawili tę, mocno rzucającą się w oczy, kakę. Nie poprawili!

    Co oczywiście miało swoje dobre strony, bo stworzyło ludziom szanse dotarcia do Laosu, w dobrej cenie, i w czasie o połowę krótszym!

    Viva Air France! 😉

    Saludos,
    tres.pimientos

  2. tres.pimientos 8 czerwca 2011 at 06:38 #

    No i kaka poszła za kaką…
    Zły wpływ – Air France’a! 😉
    Oczywiście, w poprzednim komentarzu, chodziło o „byłą stolicę Nigerii”. Bo przecież dzisiaj jest nią Abudża a nie Lagos.

    Saludos,
    tres.pimientos

  3. Mon 11 lipca 2011 at 15:12 #

    Hm, gdy bylam na erazmusie w Hiszpanii prowadzacy zajecia( doktorant na wydziale filologii hiszpanskiej) na zajeciach jezykoznawczych o hiszpanskim z Ameryki notorycznie uzywal sformulowania „w wielu krajach ameryki poludniowej, jak np w Meksyku…”. to dopiero obciach! Glupio mu bylo,gdy delikatnie zwrocilam mu uwage.

  4. tres.pimientos 14 września 2011 at 12:16 #

    Mamy ciąg dalszy tego, jak Air France radzi sobie z geografią… Tym razem równie dobrze dali z grubej rury…

    http://dominicana.blox.pl/2011/09/KARAIBY-WEDLUG-AIR-FRANCE.html

    Slaudos,
    tres.pimientos

Trackbacks/Pingbacks

  1. Gdzie się kończy Ameryka Łacińska? - Sur del Sur - 10 lutego 2015

    […] Nie po raz pierwszy, niestety, Air France w Polsce pokazuje, że jest na bakier z geografią. Ameryka Łacińska i Karaiby rozciągają się, u tego przewoźnika, hen za Afrykę… […]

  2. Kuba, perła Pacyfiku? - Sur del Sur - 5 maja 2016

    […] to się zupełnie nie martw!  W sumie najlepiej byłoby gdybyś wciąż był przekonany, że jadąc na wczasy do Cancún „zaliczasz” Amerykę Południową. Możesz też twierdzić, że „boskie Buenos” to stolica Brazylii, oraz marzyć o […]

Dodaj komentarz

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.