Credo wenezuelskiego rewolucjonisty?

Niedługo chyba będę mógł sobie zrobić mały, rewolucyjny ołtarzyk. Mam już czerwony, boliwariański różaniec, w którym na medaliku-łączniku jest główka Hugo Cháveza. A wczoraj, w centrum Caracas, dostałem święty obrazek ze zdjęciem zmarłego wenezuelskiego lidera. Na odwrocie jest modlitwa, którą można chyba nazwać credem wenezuelskiego rewolucjonisty:

Wierzę w Chaveza,
Ojca-stwórcę przyszłości,
Syna ludu Bolivara,
Manueli i Zamory.
Obrońcę i budowniczego Socjalistycznej Ojczyzny,
Ducha sprawiedliwości i wolności.
Wierzę w Chaveza jako Chrystusa ubogich,
Wojownika miłości,
Bohatera nowej niepodległości,
Anioła, który zszedł na Ziemię,
Na te morza i w te wiatry.
Wierzę w Chaveza,
W komunii ze wszystkimi religiami.
W komunii ze wszystkim ludami Boga.
Wierzę w jego cudowną, przyjacielską i socjalistyczną rękę.
W jego święte słowo, które leczy choroby najuboższych.
Wierzę w Chaveza i cud naszej Wielkiej Ojczyzny.
W jego poświęcenie.
Dzisiaj jest wiatrem sawanny,
I naszym wiecznym obońcą.
Jesteśmy z nim. Wszyscy jesteśmy Chavezem.
Wierzę w Chaveza jako brata.
On jest moim Przywódcą.
I ja też jestem Chavezem.
I mam moc miłości dla Ojczyzny,
Dla bliźniego.
Wierzę w Chaveza, wierzę w lud,
Wierzę w Boga Wszechmogącego!
Amen!

Hugo Chavez - zbawiciel ubogich Latynoameryki

Hugo Chavez – zbawiciel ubogich Latynoameryki

 

Kupię sobie jeszcze prezydencką figurkę i gotowe – można czcić. I, bynajmniej, nie byłbym pierwszy – w karakeńskiej dzielnicy 23 de Enero istnieje od niedawna uliczna kaplica pod wezwaniem świętego Hugo Cháveza. I ludzie naprawdę przychodzą do niej, przynoszą kwiaty, płaczą, modlą się…

Kto to powiedział, że religia jest opium dla ludu?

, ,

Trackbacks/Pingbacks

  1. Modlitwa do Hugo Chaveza - Sur del Sur - 3 września 2014

    […] Wiem, że w Polsce jest wielu admiratorów zmarłego wiecznie żywego wenezuelskiego przywódcy. Teraz mogą się do niego modlić. Jeśli Chavez Noster, z jakiegoś powodu, im nie pasuje, to do dyspozycji jest też Credo Rewolucjonisty. […]

  2. Oficjalny Kult Chaveza, czyli Rewolucja jako religia - Sur del Sur - 18 maja 2016

    […] Przyznaję, że oniemiałem. Do wielu rzeczy Wenezuela mnie przyzwyczaiła i niewiele może mnie tu chyba zaskoczyć. Ale to Wierzę w Cháveza mnie jednak wmurowało. I nie dlatego, że kult jednostki, że modlitwa… To wszystko już było. Nawet sam tekst tej modlitwy był w sumie mi znany, bo jest po prostu krótszą wersją rewolucyjnego credo, o którym pisałem już tu trzy lata temu. […]

Dodaj komentarz

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.