Obrazek

Wielkie Polowanie na Skrzydlice

Uwielbiają ją zaawansowani akwaryści, a Morzu Czerwonym jest nurkową atrakcją. Także w Azji i na północnym wybrzeżu Australii. Ryba rzeczywiście jest efektowna, a fakt że posiada kolce jadowe i czasem agresywnie broni swego terytorium, wywołuje u niektórych dodatkowy dreszczyk emocji. Mimo to, w najbliższy weekend, będziemy na nie w Wenezueli masowo polować.

Skrzydlica ognista (Pterois volitans), bo to o niej mowa, jeszcze zaledwie cztery lata temu była rybą w wenezuelskich wodach nigdy nie spotykaną. Ba, jeszcze nie tak dawno, bo na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, w ogóle nie widywano jej w Atlantyku.

Zmieniło się to w 1992 r, kiedy huragan Andrew zmiótł znaczną część Florydy. Zniszczył m.in. położony nad kanałem dom znanego akwarysty, który od 1985 r zajmował się m.in. rozmnażaniem i sprzedażą innym pasjonatom tego, jeszcze wówczas egzotycznego, gatunku. Wśród ryb, które w wyniku kataklizmu odzyskały niespodziewaną wolność znalazło się 6 ognistych skrzydlic. I się zaczęło…

Samica skrzydlicy potrafi znieść za jednym razem nawet 30 tys. jajeczek. Unoszą się one na powierzchni wody, a morskie prądy przenoszą je na olbrzymie odległości.

Najpierw skrzydlice zkolonizowały wschodnie wybrzeże Florydy. Później całe wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, aż po Nowy Jork. Po czym pojawiły się też na Bermudach, Bahamach, a w 2007 roku zaczęły rozprzestrzeniać się po reszcie Karaibów. W 2008 po raz pierwszy zaobserwowano je w wodach Belize, a rok później złapano pierwszy egzemplarz w Wenezueli.

Teraz, zaledwie 4 lata później, skrzydlic w wenezuelskich wodach jest już jak gołębi na krakowskim rynku. Na 10 moich ostatnich nurkowań w różnych miejscach Wenezueli, tylko podczas jednego zanurzenia nie spotkałem ani jednej skrzydlicy…

inwazja skrzydlic

inwazja skrzydlic

Bo skrzydlica w tej części świata nie ma żadnych naturalnych wrogów. Nie tylko więc szybko się rozmnaża, ale osiąga niespotykane nigdzie indziej rozmiary. Zmieniła też swe zachowanie – tak jak w Oceanie Indyjskim jest zazwyczaj samotnikiem, tak na Karaibach zaczęła łączyć się w ławice. I sieje spustoszenie – skrzydlice, jak wiele ryb, żywią się głównie małymi bezkręgowcami i mniejszymi od siebie rybami. Są jednak o wiele bardziej żarłoczne – szacuje się, że jeden dorosły osobnik zjada tyle co 30 lokalnych, często większych ryb.

W efekcie maleją populacje rodzimych gatunków i – niestety – obumieraja też rafy koralowe. Skrzydlice dziesiątkują bowiem populacje ryb i stawonogów żerujących na powstających na koralu osadach. Tymczasem ta „higiena” jest niezbędna do przeżycia rafy.

Imprezy taka jak w ten weekend, czyli owe Wielkie Polowanie na Skrzydlice, mają znaczenie przede wszystkim symboliczne. Chodzi głównie o pokazanie jak łapać te ryby i jak je przyrządzać. Bo, zdaniem naukowców, tylko zainteresowanie mieszkańców nadmorskich miejscowości do komercyjnego wykorzystania skrzydlic może pomóc w ograniczeniu ich populacji. Póki co rybacy boją się ich i po złowieniu najczęściej wyrzucają, tymczasem skrzydlicę nietrudno jest przyrządzić, a jej mięso jest bardzo smaczne.

W Wenezueli skrzydlica jest jedyną rybą, którą można łapać zawsze, wszędzie i w dowolny sposób – na wędkę, siecią, harpunem, kuszą. Płetwonurek, przy odrobinie wprawy, może też złapać skrzydlicę plastikową siatka, albo odpowiednio przygotowaną butelką PET. Do boju więc!

, ,

Trackbacks/Pingbacks

  1. Sylwestrowe skrzydlice, czyli pożegnanie z 2013. | Sur del Sur - 31 grudnia 2013

    […] całkiem niewinnie, wyglądają, będące drapieżną zmorą basenu Morza Karaibskiego, skrzydlice ogniste. Oczywiście już po odcięciu tych ich charakterystycznych, jadowitych […]

  2. Wyprawa na Los Testigos - Sur del Sur - 3 grudnia 2015

    […] pod powierzchnią wody. A jest tego dużo – m.in. żółwie, barakudy, rekiny, kobie, homary, inwazyjne skrzydlice… I bardzo silne prądy, które sprawiały, że w niektórych miejscach miałem wrażenie […]

  3. Zostawiony szampon, czyli rozmiar kryzysu w Wenezueli... - Sur del Sur - 6 maja 2016

    […] oczywiście, jak to w Wenezueli jest już w dobrym nurkowym zwyczaju – staraliśmy się zabić jak najwięcej skrzydlic. W sumie, w trakcie 4 zanurzeń, mając do dyspozycji tylko jedną tzw. procę hawajską, […]

Dodaj komentarz

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.