Drewno do lasu, czyli kawa w Wenezueli…

Dzisiejszy dialog w Madame Blac, modnej kawiarni w Caracas:

– Dwie kawy proszę. Espresso i dużą z mlekiem.
– Strasznie przepraszam, ale znowu nie ma mleka!
– Ale przecież, tu obok, dziewczyny piją z mlekiem?!?
– Tak, ale one przyszły z własnym. Jak następnym razem przyniesiesz swoje, może być w proszku, to z przyjemnością kawę z mlekiem przyrządzimy. Nawet cappuccino.
– No dobrze. To w takim razie espresso i guayoyo*. I do guayoyo cukier.
– Cukier też akurat się skończył. Może być słodzik?

Kawa z mlekiem. Zdjęcie archiwalne - z czasów gdy mleko w Wenezueli nie było luksusem.

Kawa z mlekiem. Zdjęcie archiwalne, z września tego roku, czyli z czasów gdy mleko w kawie nie było jeszcze w Wenezueli takim rarytasem.

 

P.S. Guayoyo to, w Wenezueli, czarna, rozwodniona kawa-słabeuszka.

Inne nazwy tradycyjnie przyrządzanych tutaj kaw to:

  • cerrero – bardzo mocna, choć, w odróżnieniu od espresso, najczęsciej z filtra i zawsze bez pianki;
  • negro, bądź pieszczotliwie negrito – standardowa czarna kawa, bez pianki, produkt wyjściowy większości pozostałych odmian;
  • guarapo – słodka kawa z melasą z trzciny cukrowej, popularna głównie na prowincji;
  • marrón – kawa z mlekiem w proporcjach 50:50;
  • marrón oscuro – kawa z mlekiem w proporcjach 70:30;
  • marrón claro – kawa z mlekiem w proporcjach 30:70;
  • café con leche – kawa z mlekiem w proporcjach 20:80;
  • tetero – to już zdecydowanie mleko z kawą (kawy max. 10 proc.);
  • cortado – kawa lekko tylko zabarwiona mlekiem.
  • Natomiast café envenenado (dosłownie kawa zatruta) zostało „wzmocnione” alkoholem, zazwyczaj brandy.

, ,

4 Responses to Drewno do lasu, czyli kawa w Wenezueli…

  1. pizero0 12 lutego 2015 at 11:41 #

    a kawy określane jako ‚corto’ lub ‚largo’
    juz nie wystepują?

    pozdrawiam.

    • Tomek Surdel 12 lutego 2015 at 11:51 #

      Występują, ale głównie w stosunku do mocy czarnej kawy i w miejscach w których serwujący kawę mają jako takie o niej pojęcie (co, zwłaszcza poza Caracas, nie jest częste). Np. ja najbardziej lubię espresso i rzeczywiście czasem zdarza się, że się pytają, czy wolę corto czy largo.
      Ale np. niedawno, też w CCS, pani nie miała pojęcia co to espresso, a gdy jej wytłumaczyłem o co mi mniej więcej chodzi, to dziwiła się że coś takiego można pić (Sin leche, azucar y nada, en serio?!?). 🙂

  2. pizero0 23 lutego 2015 at 11:52 #

    przepraszam, że pytanie nie związane z tematem postu; dawno temu bedąc nastolatkiem spedzałem weekendy w Los Caracas (La Guaira-Naiguata-Los Caracas).
    Jak teraz to wygląda?
    Na zdjęciach satelitarnych widać obraz nędzy i rozpaczy a wtedy było ślicznie…

    pozdrawiam,
    Piotr

    • Tomek Surdel 6 marca 2015 at 15:56 #

      Wygląda kiepsko. Część instalacji/budynków jest zupełnie zapuszczonych i popadających w ruinę, w innych mieszkają ludzie „tymczasowo” tam ewakuowani, po tych strasznych obsunieciach terenu w Vargas w 1999 r. Ale te zamieszkane też popadają w ruinę.

Dodaj komentarz

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.