Jerzy Surdel: Góry. Ludzie. Kontynenty.

Nowa książka: Jerzy Surdel – „Góry, ludzie, kontynenty. W obiektywie ekstremalnej kamery.” Wydawnictwo Annapurna.

Jerzy Surdel

 Tom 1 jest ponoć od dzisiaj w księgarniach. Wydawca napisał o niej tak:

Początki polskiej telewizji, pionierskie ekspedycje w egzotyczne strony świata, himalajskie wyprawy oraz filmowe fascynacje kinem górskim – to wszystko można znaleźć w książce Jerzego Surdela. Autor już od lat siedemdziesiątych zaliczany jest do światowej czołówki reżyserów parających się kinem ekstremalnym.
Lektura napisanej z niezwykłą szczerością książki pozwala lepiej zrozumieć, jak rodził się i dojrzewał talent autora w siermiężnej rzeczywistości PRL-u. Dowiemy się, jak to się stało, że realizator licznych spektakli Teatru Telewizji został wybrany do ekipy BBC filmującej głośną wyprawę na Everest w 1971 roku. Poznamy też jego opinię na temat śmierci Staszka Latałły na Lhotse, która rzuca nowe światło na ocenę ówczesnych wydarzeń.
Krótko mówiąc – burzliwe i pasjonujące życie jednej z ważniejszych postaci środowiska górskiego ukazane w rozmowie z dziennikarzem „Gór” Andrzejem Mirkiem.
Jerzy Surdel jest postacią wyjątkową w polskim i międzynarodowym światku górskim. Tak się złożyło, że wielokrotnie uczestniczył w pionierskich przedsięwzięciach, a niekiedy był w samym oku cyklonu rozgrywających się dramatycznych zdarzeń. Brał udział między innymi w jednym z pierwszych polskich wyjazdów powojennych w Alpy w 1956 roku, uczestniczył w zakończonej spektakularnym sukcesem pierwszej polskiej wyprawie do Etiopii, gdzie stanął na szczycie niezdobytej od wielu wieków Amby Wahni, był pierwszym Polakiem, który stanął u stóp Everestu i miał realne szanse stanąć na jego wierzchołku, brał udział w wyprawie na Lhotse, w trakcie której zginął cieszący się wówczas sporą popularnością Stanisław Latałło.
Ale ścieżka górskich dokonań i doświadczeń to tylko cześć zawartych tu wspomnień. Równie ważne były dla naszego bohatera filmy, kręcone w trakcie tych górskich eskapad, których najczęściej był reżyserem. Bo świat filmu i telewizji to zawodowe życie naszego bohatera, któremu poświęcił całe dorosłe życie. Dzięki bogatym doświadczeniom i pionierskiemu podejściu do tematu powstawały cieszące się ogromnym uznaniem filmy górskie, takie jak „Odwrót” czy cykl filmów reporterskich z wyprawy na Lhotse w 1974 roku.
Będziemy mieli szansę poznać bliżej kulisy zarówno górskich wypraw, jak i zajrzeć w warsztat filmowy naszego bohatera. Autor nie ogranicza się do suchej relacji z opisywanych historycznych już dziś wydarzeń, ale też często wzbogaca narrację o barwne wątki, które nie przeniknęły do powszechnego obiegu informacyjnego. Pozwala to pełniej zrozumieć opisywane fakty, lub mieć szersze na ten temat zdanie. Autor nie stroni też od wątków osobistych, dzięki czemu możemy poznać jego ciepłe relacje z kobietami jego życia.
Warto też podkreślić bogatą szatę graficzną tej książki, opartą na archiwalnych zdjęciach samego autora, lub jego najbliższego otoczenia. Pozwala to w pełni zanurzyć się w miniony już świat niełatwych, acz pasjonujących zdarzeń i czasów.

Ja dodam tylko, że książkę miałem okazję już przeczytać. I choć była to wstępna, nie do końca zredagowana wersja, to czytało się ją naprawdę świetnie, wciągnęła.

Oczywiście, jestem w tym przypadku wyjątkowo nieobiektywnym recenzentem. Zwłaszcza że, choć najczęściej staram się przed sobą do tego nie przyznawać, zawsze głodny jestem informacji o ojcu, którego – tak na dobrą sprawę – znam bardzo słabo. I książka ta, rzeczywiście, przyniosła wiele nowych informacji, nieznanych mi wcześniej faktów, z wyjątkowo pasjonującego życia jakie, bez wątpienia, miał (ma) Jerzy Surdel.

Ale, na szczęście, to nie tylko książka o Surdelu. Także o czasach tatrzańskich pionierów, pierwszych wielkich wypraw w Himalaje, w miejsca niedotknięte wcześniej stopą białego człowieka, o początkach telewizji w Polsce.

Reasumując: warto – dla siebie, lub na prezent, pod choinkę.

, ,

No comments yet.

Dodaj komentarz

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.