Notatka na marginesie

Kult jednostki

Jak pewnie zauważyliście bardzo rzadko piszę tu o tym co dzieje się w Polsce. Z wielu względów…

Niemniej, skoro tyle razy sobie dworowałem z kultu jednostki i powstających w Wenezueli różnych modlitw do Hugo Chaveza, nie mogę (choć chciałbym!) nie zauważyć czegoś takiego:

Niby zwycięski Chrobry wzmacniasz państwo nasze,

Ty , który od nowa polską godność wskrzeszasz,

Jak orzeł ponad skałą wzlatujesz i zawsze,

To Ty masz rację, Ty na pomoc spieszysz.

Tyle dróg przejść musiałeś, wodzu nasz zwycięski,

Tyle klęsk przejść musiałeś by podnieść się z klęski,

Tyle lat musiałeś czekać by teraz już w chwale,

Rządzić Polską, by zmieniać nasz kraj stale

W kierunku mocarstwa od morza do morza,

By wszystkie narody od Bałkanów po Bałtyk

A nawet ptaki co krążą w przestworzach,

Wielbiły Polskę i wielbiły jej wodza.

O Jarosławie Wielki, władco dusz Polaków,

Który nasz naród wyprowadzisz z klęski,

Który zdobędziesz imperium Lechitów,

I znów odrodzisz Warszawę i Kraków.

Niech będzie pamięć Twego brata Lecha

Na zawsze w kraju świętego Wojciecha

Łączyć, a nie dzielić naród nasz wybrany.

Autorem tego wazeliniarstwa, przepraszam, „Ody dla Jarosława Kaczyńskiego – przywódcy narodu, zwycięzcy w wyborach” jest były imam gminy muzułmańskiej w Gdańsku, politolog, wykładowca Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, prof. Selim Chazbijewicz.

Dodam jeszcze, że – patrząc z Caracas – podobieństw między retoryką #dobrejzmiany i narracją Rewolucji Boliwariańskiej jest, niestety, coraz więcej. Ale, jak mówiłem, o polskiej polityce staram się nie pisać.

I, mam nadzieję, że to się nie zmieni.

, , ,

No comments yet.

Dodaj komentarz

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.