Tag Archives | Brazylia

Latynoamerykańska solidarność? Nie na mundialu!

Jeśli chodzi o piłkę nożną, to latynoamerykańska solidarność zdecydowanie nie istnieje. Na pewno nie między Brazylią i Argentyną. Oba te kraje uważają się wzajemnie za największych rywali, a sporu kto był najlepszym piłkarzem w historii – Pele, czy Maradona – z pewnością nigdy nie zakończą.

Jestem więc gotów założyć się, że jutro – podczas mundialowego finału Argentyna-Niemcy – większość Brazylijczyków, i na stadionie i przed telewizorami, kibicować będzie drużynie, która ich samych z tego mundialu wyeliminowała. Mistrzowski tytuł Argentyny, zdobyty w dodatku na mitycznej Maracanie, byłby wielu z nich bardziej bolesny niż sama historyczna porażka z Niemcami w półfinale.

Skąd takie przeświadczenie? Chociażby z tonu artykułów w brazylijskiej prasie sportowej, z tego co Brazylijczycy piszą na Twitterze i z żartów jakie zamieszczają na Facebooku.

No ale nie da się ukryć, że Argentyńczycy na brazylijską niechęć intensywnie zapracowali. Szczególnie w ostatnich dniach. Dziesiątki tysięcy obecnych aktualnie w Brazylii kibiców Albiceleste nie okazało swym sąsiadom żadnego współczucia po porażce z Niemcami. Przeciwnie – rozweselone lokalnym piwem tłumy Argentyńczyków z jeszcze większą energią wykrzykiwały Brazylijczykom w twarz tekst piosenki, która stała się nieoficjalnym mundialowym hymnem argentyńskiej reprezentacji:

 

Idzie to, mniej więcej, tak:

Brazylio, powiedz co czujesz, goszcząc u siebie w domu własnego ojca,
Przyrzekamy, że choć mijają lata to nigdy nie zapomnimy,
Że ograł cię Maradona i dobił Cani,
I że płaczesz od czasu Italii po dziś dzień.
Teraz zobaczysz Messiego, jak przywozi nam Puchar,
A Maradona i tak jest większy niż Pele!

Tekst, śpiewany do melodii „Bad Moon Rising” amerykańskiego zespołu Creedence Clearwater Revival, odnosi się – oczywiście – do ostatniego mundialowego starcia między Argentyną i Brazylią – 24 czerwca 1990 r. na stadionie Delle Alpi w Turynie. Albicelectes wyeliminowali wtedy  Canarinhos w 80. minucie jednej ósmej finału, strzałem Claudio Caniggi (Caniego) z podania Diego Maradony.

Na pocieszenie Argentyńczykom pozostaje fakt, że jakkolwiek nie zjednali sobie tą piosenką sympatii gospodarzy, tak ich twórczość została doceniona przez autorów oryginału. Doug ‚Cosmo’ Clifford, jeden z dawnych członków CCR przyznał kilka dni temu w rozmowie z argentyńskim dziennikiem Clarín: –To wspaniałe i dla nas wielki zaszczyt, że nasz utwór stał się pieśnią argentyńskiego zwycięstwa. Dziękujemy i trzymamy za was kciuki!

Ale może jednak ta argentyńsko-brazylijska animozja to coś naturalnego? Może te kontynentalne solidarności są wymysłem polityków? A lud i tak wie swoje i za sąsiadem po prostu nie przepada. Z zazdrości, zawiści, ze względu na historyczne zaszłości? No bo jak my, Polacy, będziemy jutro w większości kibicować? Za naszymi sąsiadami – Europejczykami? Czy może jednak, Niemcom na pohybel, za Argentyną?

Za kim biją Wasze serca? I dlaczego?

0
Obrazek

Mamy Mundial!

Ta karykatura meksykańskiego rysownika Alarcóna dobrze oddaje to co myślę o rozpoczynającym się dzisiaj futbolowym wydarzeniu. I tym co wokół niego. Analogie z argentyńskim Mundialem z 1978 roku, choć oczywiście nie dosłowne, też niestety są.

Obawiam się, że Brazylia – nawet jeśli imprezę wygra – nie będzie miała zbyt wielu powodów do dumy. I po hucznym świętowaniu, jak to często bywa, nadejdzie jeszcze potężniejszy kac.

P.S. Więcej rysunków Alarcóna znajdziecie na pinterestowej tablicy dziennika El Financiero, w którym je zazwyczaj publikuje.

0
Obrazek

Architektura latynoamerykańska

Edifício 360° z São Paulo jest tu tylko przykładem. Przykładem, jak ciekawa bywa współczesna architektura latynoamerykańska. Staram się śledzić ją już od kilku lat, i im lepiej ją poznaję, tym bardziej mnie fascynuje. Jak cały ten kontynent zresztą.

Buduje się tu odważnie i – często – zupełnie inaczej niż w Europie.

Lepiej, czy gorzej? Na to pytanie chyba nie można odpowiedzieć. Trudno bowiem porównywać projekty powstające w zupełnie innych warunkach. Różne są przecież klimaty, zupełnie inne przestrzenie. Dość powiedzieć, że w wielu zakątkach Ameryki Łacińskiej mieszkanie o powierzchni 250 m2, czy dom mający ponad 500 m2 nie jest niczym ekstrawaganckim. Po prostu takie są tutejsze standardy.

Continue Reading →

0

Sędzia zabił piłkarza. Kibice zabili sędziego.

To jeden z tych newsów, z którymi nie za bardzo wiadomo co zrobić. Z jednej strony łatwo wpaść w tani sensacjonalizm, z drugiej sprawa jest jednak tak abstrakcyjnie szokująca, że jednak warto ją odnotować. Przynajmniej na blogu…

Otóż brazylijskie media donoszą, że w niedzielę 30 czerwca, w niewielkim – liczącym niespełna 25 tys. mieszkańców – miasteczku Pio XII w północno-wschodnim stanie Maranhão, odbywał się piłkarski mecz. Grały ze sobą dwie lokalne, amatorskie drużyny. Ale, jak to w Brazylii, nawet takie spotkania budzą wiele emocji. Czasem, jak się okazało, zbyt wiele…

Bo oto, z jakiegoś bliżej nie zidentyfikowanego powodu, doszło do sprzeczki między 30-letnim piłkarzem, Josenirem dos Santos, a arbitrem spotkania, Octavią da Silvą. Panowie nie poprzestali na wzajemnych obelgach i doszło do rękoczynów. Sędzia, prawdopodobnie w trosce o swój autorytet, sięgnął w końcu po czerwoną kartkę. Ale ona, bynajmniej, nie zakończyła sporu – Josenir dos Santos wcale nie zamierzał zejść z murawy.

Tego, dla sędziego było zbyt wiele – tym razem ze swej kieszeni wyciągnął składany nóż, którym dźgnął w brzuch niesubordynowanego piłkarza. Poskutkowało, bo ten już wtedy szybko opuścił boisko. Nie sam, ale z pomocą sanitariuszy, którzy natychmiast wysłali go do szpitala. Niestety arbiter wycelował ostrzem tak celnie, że piłkarz zmarł jeszcze w karetce. Wykrwawił się.

Wieść o śmierci zawodnika wróciła na stadion jeszcze przed zakończeniem spotkania. I kibice drużyny w której grał Josenir dos Santos postanowili go pomścić. Wtargnęli na boisko, dopadli sędziego, i go po prostu zatłukli. Na śmierć. Potem ktoś jeszcze, nie wiadomo czy tym samym nożem, uciął mu głowę. Zatknięto ją, jak jekieś makabryczne trofeum ludowej sprawiedliwości, na kiju wbitym pośrodku murawy.

Brazylijczycy, którzy w przyszyłym roku będą gospodarzami piłkarskiego Mundialu, są teraz tym wszystkim trochę zakłopotani. Gazety ochoczo cytują rzecznika lokalnej policji, Valtera Costę, który zapowiada, że wszyscy sprawcy zostaną złapani i osądzeni. I chwali się, że mimo omerty jaka zapanowała w Pio XII, złapano już jednego ze sprawców. –Jedna zbrodnia nigdy nie może usprawiedliwać kolejnej. Takie zdarzenia nie powinny mieć miejsca w Państwie prawa.– zapewnia rzecznik.

Pobożne życzenie?

0
Obrazek

Na Salvador zapraszam do Travelera

Dobra nowina dla miłośników Ameryki Południowej – najnowszy, październikowy numer National Geographic Travelera poświęcony jest temu właśnie kontynentowi.

Znajdziecie tam nie tylko mój tekst o jego najbardziej afrykańskim mieście, czyli brazylijskim Salvadorze de Bahia, ale też artykuły moich znajomych – Basia Radwańska pisze o Buenos Aires, a Edi Pyrek o Patagonii.

Serdecznie polecam!

4

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.