Tag Archives | internet

Podprogowy (antyrewolucyjny!) przekaz Google?

Wenezuela obchodziła wczoraj 202-lecie swej niepodległości. 5 lipca 1811 r. przedstawiciele  7 z 10 prowincji wchodzących w skład – utworzonego przez Hiszpanię – Generalnego Kapitanatu Wenezueli, zadeklarowali w Caracas swą niezależność od Korony. Tworzone państwo, nazwane wówczas Amerykańską Konfederacją Wenezueli, miało się opierać na ideach republikanizmu i federalizmu, w imię równości na zawsze obalało monarchię i gwarantowało wolność wypowiedzi, oraz zakazywało cenzurę.

Ogłoszona 202 lata temu deklaracja była pierwszym przypadkiem hiszpańskiej kolonii w Ameryce, która postanowiła się całkowicie uniezależnić.

Nic więc w sumie dziwnego, że dzień ten uhonorować postanowił także Google. I tak jak w poprzednich latach przygotował okolicznościowego doodla, czyli zmodyfikowane logo swej popularnej wyszukiarki. Wyglądał on wczoraj tak:

VEdoodle

 

Kacyk plamoskrzydły (Icterus icterus), czyli narodowy ptak Wenezueli,  niosący w dziobie szarfę w jej narodowych kolorach, ozdobioną 8 gwiazdkami.

I ten wpis mógłby się w sumie kończyć w tym miejscu gdyby nie kontrowersje, które wczorajszy doodle wzbudził wśród Wenezuelczyków. Może nie wszystkich, ale tych najbardziej politycznie zaangażowanych. Kontrowersje, które sprawiły że o doodlu aż huczało na tak popularnych w tym kraju mediach społecznościowych, z Twitterem na czele…

Continue Reading →

1
Obrazek

Nowa geografia wg. Flysiesta.pl

Okazuje się, że nie wystarczy sprzedawać bilety lotnicze, aby znać się na światowej geografii. Najlepszym na to przykładem jest Flysiesta.pl, która w swym najnowszym newsletterze przekonuje swych klientów, iż Chiny są… największym krajem świata.

Otóż nie, Panowie i Panie z Flysiesta – najludniejszy to niekoniecznie największy. Od Chin większa jest Rosja, Kanada i być może – to sprawa dyskusyjna – także Stany Zjednoczne.

To już druga ostatnio wpadka marketingowców tego litewskiego sprzedawcy biletów lotniczych. I znacznie mniej śmieszna.

1
Obrazek

Przygody Mareka w Dublina

Wiadomo o którego Dublina chodzi, prawda? O tego w Irlandiu. Tam właśnie pojechał Mareka ze Szczecinu. Ale najpierw kupiłse lotniczego bileta we Flysiestów…

Dość tych żartów. Flysiesta.pl – nawiasem mówiąc bardzo porządna wyszukiwarka biletów lotniczych – tym razem mocno dała ciała. Jak można wypuścić takiego babola? Wysłac go mailem do tysięcy klientów? Tego naprawdę nie wiem, nie rozumiem…

No chyba, że celem marketingowców było rozweselenie klienteli… Bo ja się uśmiałem.

A może plan był jeszcze bardziej perfidny i błąd wypuszczono w nadziei, że będą o nim mówić w blogach i sieciach społecznych, może nawet jakieś duże medium sprawę podchwyci? Co, oczywiście, napędzi wyszukiwarce nowych odwiedzin? Możliwe to?

PS. Pozdrowienia dla czytelników od Tomeka z Buenosa Airesa!

1

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.