Tag Archives | wyspy

Nurkowanie na Los Testigos

Choć od naszej nurkowej wyprawy eksploracyjnej na wenezuelski archipelag Los Testigos minął juz prawie rok, nadarzyła się właśnie okazja aby ją przypomnieć. Bo oto mój współnur, fotograf Alexis Golding, przygotował w końcu krótki wspomnieniowy filmik.

Zapraszam więc, wraz z nim, na podwodny lot przez wyspy Los Testigos…

„Lot”, bo prawie wszystkie nurkowania na tym wenezuelskim archipelagu odbywają się w silnych, czy wręcz bardzo silnych prądach. Zresztą sami zobaczcie:

 

Filmik powstał przede wszystkim z myślą o nas samych – uczestnikach ubiegłorocznej ekspedycji. Dlatego dużo w nim płetwonurków, a mało w sumie podwodnych atrakcji archipelagu. Ale, w zalinkowanym powyżej ubiegłorocznym wpisie, znajdziecie – jeśli jeszcze jej nie widzieliście – galerię zdjęć z owego wyjazdu, zarówno tych z lądu, jak i spod wody.

Los Testigos – obok wysp Los Roques – to, zdecydowanie, jedno z najciekawszych, nurkowo, miejsc w Wenezueli. A że w różnych wodach tego kraju wykonałem już prawie 500 nurów, to – że się tak nieskromnie wyrażę – jako takie rozeznanie o nurkowaniu w Wenezueli chyba mam. 😉

1

Wyprawa na Los Testigos

Wyprawa

Trochę boję się tego słowa, bo strasznie się w ostatnich latach zdewaluowało. Internet, ba nawet media drukowane, z podróżniczymi magazynami włącznie, pełne są relacji z „wypraw” i „ekspedycji”, które w rzeczywistości bywają zbyt często zwykłymi, komercyjnymi wycieczkami, których ani uczestnicy, ani nawet organizatorzy, nie muszą się martwić ani o logistykę, ani o noclegi, ani o jedzenie. O nic. Wszystko podane jest na tacy i jedynym problemem jest ambaras wyboru.

Tymczasem jadąc nurkować na Los Testigos zaplanować i przygotować trzeba właściwie każdy szczegół. Bo na tym wenezuelskim archipelagu, poza piękną przyrodą i dwustu kilkudziesięcioma mieszkańcami zajmującymi się w większości rybołówstwem, praktycznie nic nie ma…

Nie ma sklepu, nie ma prądu, nie ma restauracji, nie ma bazy nurkowej, ba nie ma nawet regularnego transportu łączącego wyspy z kontynentem. Wszystko trzeba przewidzieć, zorganizować, spakować, zabrać ze sobą… I my tego „wszystkiego” mieliśmy prawie dwie tony. Kompresor, agregat, butle nurkowe, sprzęt, benzyna, jedzenie, woda… Tak więc mam prawo chyba napisać, że była to prawdziwa wyprawa. I to w dodatku wyprawa eksploracyjna!

Los Testigos

Archipelag składa się z ośmiu wysp i wysepek o łącznej powierzchni niespełna 7 kilometrów kwadratowych. Położony jest 80 km na północny-wschód od Margarity i 77 km od kontynentalnego Carúpano. Ma kilka bardzo ładnych plaż, bujną roślinność na największej wyspie – Testigo Grande, niewielką osadę i posterunek wenezuelskiej Marynarki Wojennej na wyspie Iguana i… tysiące ptaków i kóz zamieszkujących pomniejsze wysepki.

Nas jednak najbardziej interesowało to co znajduje się pod powierzchnią wody. A jest tego dużo – m.in. żółwie, barakudy, rekiny, kobie, homary, inwazyjne skrzydlice… I bardzo silne prądy, które sprawiały, że w niektórych miejscach miałem wrażenie latania, a nie nurkowania.

Generalnie wrażenia bardzo pozytywne – Los Testigos, okazały się być bardzo ciekawym, choć wymagającym nurkowiskiem. W dodatku kryjącym wciąż w sobie wiele tajemnic i niespodzianek. Nie ma tam jeszcze konkretnych, opisanych i sprawdzonych punktów nurkowych. Najczęściej nurkowaliśmy na zasadzie: spróbujmy tutaj, zobaczymy co z tego wyjdzie. I w sumie nigdy nie wychodziliśmy z wody zawiedzeni.

Jedyny w sumie żal, to że listopadowa pogoda (wzburzone morze) nie pozwoliła nam zanurkować we wszystkich miejscach, które sobie upatrzyliśmy. Ale co się odwlecze, to nie uciecze – w przyszłym roku na pewno na Los Testigos powrócimy…

Póki co, zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z tego, tak rzadko odwiedzanego przez turystów (nie mówiąc o płetwonurkach) miejsca. Oto Los Testigos, pod wodą i na lądzie: Continue Reading →

2

Blog korzysta z gościnności serwisu tierralatina.pl.